Lifestyle, Pamiętnik

Jesień – moja ulubiona pora roku

Wiele razy wspominałam Wam już, że jak przystało na październikową dziewczynę, jesień to mój swoisty must have. Niezależnie od tego, czy świeci słońce i cały świat mieni się feerią żółtych, pomarańczowych, czerwonych i brązowych barw, czy leje jak z cebra, aż człowiekowi nie chce się wyściubiać nosa z domu, jesień to dla mnie czas wieczorów z ciepłym kocem z merynosa (jest ze mną często na instagramie), grzańca z białego wina i powrotu ulubionych seriali. Deszcz i wiatr za oknem rozgrzeszają mnie z oglądania moich guilty pleasures i usprawiedliwiają brak chęci do wychodzenia wieczorami na miasto.

Ale jesień to dla mnie także czas spędzony na świeżym powietrzu (o ile pomiary smogu nie są zbyt wysokie) i spacery, w trakcie których człowiek wreszcie nie poci się i nie męczy od ukropu.

Tak, zdecydowanie ją uwielbiam.

Zapraszam Was więc dziś na krótki spacer po lesie do zdjęć, zwłaszcza że chyba dawno nie było tu tak dużej dawki fotografii.


PSST! Nie zapomnij, że jestem również na instagramie i facebooku. Będzie mi bardzo miło, jeśli dasz like’a lub mnie zaobserwujesz.

Ściskam! / U.

jesień

jesień

jesień

jesień

jesień

jesień

jesień

jesień

jesień

jesień

jesień

jesień

jesień

jesień

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply