Dom i wnętrza, Lifestyle, Polecane

Koc z merynosa – cała prawda o instagramowym fenomenie

14 listopada 2017
koc z merynosa

Pamiętacie boom na koce z merynosa? Jakiś rok temu było o nich niezwykle głośno, a profile instagramowe przejął z takim impetem, że ciężko było znaleźć blogerki, które na jego tle nie prezentowały swoich skarbów. Nic w tym dziwnego – koce te wyglądają po prostu przepięknie i aż chce się pod nimi schować w zimne wieczory (sic). Ja również uległam tej modzie i wzdychałam do nich, scrollując aplikację. A jako że mam ciągoty do DIY i nie lubię przepłacać za produkty, przy których nie jestem do końca w stanie określić kosztów surowca i pracy, zdecydowałam się zrobić go sama.

Obecnie moda na te koce zmalała (bo wszyscy, którzy mieli je kupić, już to zrobili), lecz ich popularność wciąż trzyma się na wysokim poziomie. Dlatego jeśli rozważasz jego zakup, śpieszę z kilkoma praktycznymi obserwacjami, które poparłam swoimi osobistymi doświadczeniami z ponad roku „życia z kocem z merynosa”. Mam nadzieję, że odpowiem na kilka nurtujących pytań.

Czytaj dalej…

Filmy i seriale, Lifestyle

Serialove #1 – co oglądać w długie wieczory?

10 listopada 2017

Odkąd będąc w gimnazjum obejrzałam na Polsacie pierwszy sezon Grey’s Anatomy, w serialach zakochałam się bez pamięci. Początkowo oglądałam jedynie produkcje amerykańskie – w tamtych latach ich wyświetlanie nadawało polskim kanałom telewizyjnym iluzji nowoczesności, a widzom – liźnięcia trochę „wielkiego świata”. Było mi jednak mało i wkurzało mnie, że polskie stacje wyświetlają je z opóźnieniem. Szczęśliwie, popularyzacja internetu sprawiły, że dostęp do zagranicznych seriali stał się prostszy, choć dostępne materiały nie posiadały polskich napisów, czy lektora. Ogromnie zyskał na tym mój angielski i między innymi w oglądaniu seriali w oryginale upatruję swoją obecną biegłość w tym języku.

Do dzisiaj, obejrzałam dziesiątki różnych produkcji telewizyjnych i stało się to jednym z moich ulubionych hobby – do tego stopnia, że mając do wyboru spędzić piątkowy wieczór z winem i deską serów, a głośną imprezę w dużej grupie ludzi, wybieram to pierwsze. Ba, czasem w piątki, siedząc za biurkiem w pracy, mówię sobie: „Jeszcze kilka godzin i wreszcie zapuszczę sobie i to, i to, i to… i jeszcze TO!”. No taki no-life ze mnie.

Listopad to wręcz idealny miesiąc na takie „atrakcje”. Nie jest już tak pięknie, jak w październiku, a wieczory stają się coraz dłuższe. Nic tylko zawinąć się na kanapie w koc z merynosa, z grzanym winem i przekąskami na wyciągnięcie ręki i zatopić się w losach ulubionych bohaterów. A że takich wieczorów spędziłam sporo i mam duże doświadczenie z różnej maści produkcjami, chciałabym Wam przedstawić seriale, które z czystym sumieniem mogę polecić na te nadchodzące mroźne czasy.

Czytaj dalej…

Książki, Lifestyle, Polecane

It ends with us, Colleen Hoover – recenzja

8 listopada 2017
it ends with us colleen hoover

Colleen Hoover nie jest dla mnie pisarką numer 1. Lubię ją, choć nie uwielbiam. W świecie powielających się i pisanych na jedno kopyto romansów jej powieści są powiewem świeżości. Ukazują zupełnie nowe spojrzenie na miłość – miłość trudną, czy niejednoznaczną, gdzie przeciwności losu są czymś więcej niż ledwie kłodami pod nogami. Jej historie ukazują zupełnie odmienne od utartego spojrzenie na związki dwojga ludzi. I choć dla mnie niektóre z nich, jak na przykład Confess, są z lekka wydumane, a ich rozwiązania dziecinnie naiwne – połykam je jednym tchem. Autorka potrafi bowiem magnetycznie i namacalnie opisywać uczucia bohaterów, dzięki czemu historie te zawsze, mniej lub bardziej, przeżywam: czasem kilka godzin, a czasem kilka dni. Problem w tym, że Hoover przyzwyczaiła czytelników do tego, że jej powieści zawsze kończyły się happy endem, stając się często miodem na stęsknione miłości serca.

A w It ends with us nie ma happy endu.

Czytaj dalej…

Cykle, Wyrwane z kontekstu

Wyrwane z kontekstu #5

5 listopada 2017
wyrwane z kontekstu

Nigdy mi nie mało robienia zdjęć i – jak dotychczas – nie zawsze zbierają się one w jedną całość. Dziś znowu zapraszam Was do zbieraniny przypadkowych ujęć, na których ćwiczę swoje umiejętności fotograficzne. Tym razem będzie jesiennie, trochę ponuro, ale właśnie tak przywitała nas listopadowa aura. Mam nadzieję, że fotografie przypadną Wam do gustu.

Ściskam! / U.


Ten post jest częścią cyklu Wyrwane z kontekstu. Pozostałe części znajdziecie tutaj.

Czytaj dalej…

Cykle, Lifestyle, Monthly favs

Monthly favourites – October 2017

2 listopada 2017

Październik przemknął koło nosa tak szybko, że nawet nie zdążyłam się nim nacieszyć. Przyniósł ze sobą trochę deszczu, orkana Grzegorza, śnieg w Zakopanem, ale też kilka dni przepięknej złotej jesień, którą udało mi się uwiecznić tutaj. Przyszedł więc czas na to, by spróbować go podsumować.

Podsuwanie miesiąca to taki wdzięczny cykl, który można spotkać na niemalże każdym blogu lifestyle’owym. Niektóre z nich służą za swoisty newsletter, czyli wyliczenie tego, co w danym miesiącu pojawiło się na blogu, inne mają na celu odkrycie przez czytelnikami tego, co dzieje się za kulisami bloga. Od jakiegoś czasu nosiłam się już z rozpoczęciem tego cyklu, lecz trochę nie wiedziałam, jak się za niego wziąć – trochę kulis swojego życia już przecież odkrywam przed wami w cyklu Wyrwane z kontekstu. Co jeszcze mogłabym odsłonić?

Odpowiedź przyszła do mnie sama pewnego popołudnia, gdy stałam nad moją małą torbą na aparat i ze śmiechem dumałam, jak wcisnąć do niej wszystko, czego potrzebuję na kolejną fotograficzną wyprawę. I tak, chciałabym się z Wami podzielić tym, co w ciągu minionych 31 dni wywołało uśmiech na mojej twarzy. Bo to właśnie te małe, krótkie chwile szczęścia i uśmiechu powinny budować oraz wzbogacać nasze życie o dobre emocje i wspomnienia – bardziej, niż rzadkie podniosłe momenty. I tych chwil powinno być w nim jak najwięcej.

Zapraszam Was więc na otwarcie nowego cyklu „miesięcznych umilaczy”. Mam nadzieję, ze przypadnie Wam do gustu.


Wyrwane z kontekstu to zbiór ujęć, których nie chcę upychać w czeluściach dysku, ale też które nie są częścią żadnej całości. Najczęściej stanowią kulisy i urywki z mojego życia.

Czytaj dalej…

Lifestyle, Polecane

#sexedpl

30 października 2017
#sexedpl

Będą się oburzać. Będą wymyślać od rozpustnych, nieodpowiedzialnych, deprawujących. Będą zarzucać namawianie do nierządu, rzeczy brudnych i niegodnych. Tak na #sexedpl zareagują prawdziwi Polacy, prawdziwi katolicy, którzy seksem się brzydzą, a antykoncepcję traktują jako zło konieczne i zaproszenie do rozpustności seksualnej. Równocześnie czekając na narodziny siódmego dziecka i kolejne 500 PLN. Niech mówią co chcą, ale niech potem nie usuwają pokątnie ciąży swoim córkom, gdy te w wieku 15 lat przychodzą do nich z płaczem i prośbą o „pomoc”.

Przyglądam się swoim znajomym, rodzicom nastolatek i nastolatków, którzy do rozmów o seksie podchodzą jak do jeża. Bo co niby mają powiedzieć? Bo to przecież nie na miejscu, bo zachęcą własne dzieci do uprawiania seksu! Guess what: Wasze dzieci seks i tak będą uprawiać. A potem będą się stresować: prawdopodobieństwem ciąży, chorób wenerycznych, HIV. Skąd to wiem?

Bo ze mną nikt o seksie nie rozmawiał.

Pomóżcie im tego stresu uniknąć.

Zanim jednak siądziecie ze swoim dzieckiem do tej rozmowy, upewnijcie się, że cokolwiek na temat seksu wiecie. Znam bowiem mnóstwo dorosłych osób, rodziców nastoletnich dzieci, którzy nie znają budowy i funkcjonowania organizmów męskich i żeńskich. Ojców, którzy nie wiedzą nic na temat pigułek antykoncepcyjnych, bo to do ich żon należało pilnować ich przyjmowania. Matek, które nie potrafią założyć prezerwatywy, bo to rola mężczyzny. Dorosłych ludzi, którzy nie potrafią wpoić dzieciom zasad zachowania higieny i zdrowia miejsc intymnych. Edukujmy się wszyscy, bo wszyscy tego potrzebujemy. Niezależnie od wieku. A przede wszystkim…

Nie bójmy się rozmawiać o seksie.

#sexedpl to program, którego potrzebujecie, jakkolwiek inaczej się Wam wydaje. Przekonacie się o tym, gdy przyjdzie Wam siąść przed Waszymi nastoletnimi dziećmi i będziecie musieli odpowiedzieć na wszystkie drobiazgowe pytania. Aż szkoda, że powstał tak późno. Przeznaczony jest dla każdego, niezależnie czy dopiero rozpoczyna kontakty seksualne, czy ma już wieloletnie doświadczenie. Wszyscy bowiem o seksie wiemy zbyt mało. Zachęcam Was więc gorąco do śledzenia tej akcji. Może pomóc nie tylko Waszym dzieciom – może pomóc Wam samym.


#sexedpl

to stworzony przez polską modelkę Anję Rubik program edukacji seksualnej. W projekt zaangażowało się wiele pierwszoplanowych polskich osobistości, m.in. Maciej Stuhr, Robiert Biedroń, Magdalena Cielecka, a merytorycznie został on wsparty przez lekarzy oraz grupę Dziewuchy Dziewuchom. Więcej o #sexedpl znajdziecie również na stronie Wysokich Obcasów.

#sexedpl

Źródło zdjęć: Google
City life, Lifestyle, Podróże

Saturday runaway x Łódź

24 października 2017
łódź

Pan Mąż od czasu do czasu ma sobotnie spędy w różnych polskich miastach i jakkolwiek mało chętnie w spędach tych uczestniczę, tak pierwsza zabieram się z nim na takie wycieczki, bo wychodzę z założenia, że dobrze czasem zobaczyć trochę Polski. Ostatnim razem zabrałam się z nim do Warszawy (o czym pisałam tutaj i tutaj). Tym razem kierunek padł na miasto w którym nigdy wcześniej – o ile dobrze pamiętam – nie byłam. Stolicę polskiego filmu i przemysłu tekstylnego. Łódź.

Zwykle, w trakcie takich sobotnich wyskoków nie mam zbyt wiele wolnego czasu – ot, 3, może 4 godziny. Dlatego mój plan był dość prosty i niewymagający: przejść się na słynną ulicę Piotrkowską, siąść gdzieś w kawiarni i po prostu spędzić miło czas. Pomimo mglistej i szaro-burej pogody, która do spacerów nie zachęcała.

Niewymagający. Ta. Jasne.

Czytaj dalej…